Zmiany

Kiedy przeleje się we mnie czara goryczy, kiedy dotrę do kresu mojej wytrzymałości w jakiejś dziedzinie i mam czegoś stanowczo dość, wtedy zazwyczaj pojawia się we mnie potrzeba zmiany. Dojrzewam do decyzji zerwania ze starym i otwarcia się na nowe. Muszę przyznać, że we wprowadzaniu zmian jestem prawdziwą weteranką, a jednocześnie niepoprawną optymistką, gdyż zawsze mam nadzieję, że kolejna zmiana wniesie do mojego życia coś dobrego, że będzie to zmiana na lepsze, że mój świat od teraz będzie inny, ciekawszy, ładniejszy. Oczywiście jestem także przekonana, że ja sama stanę się inna. Może wreszcie będę taka, jaką zawsze chciałam być.

Znam jednak ludzi, którzy nie chcą zmieniać czegokolwiek w sobie lub w swoim życiu. Bardzo boją się wszelkich zmian. Czują się bezpiecznie funkcjonując jedynie na starych, dobrze im znanych zasadach i w standardowych okolicznościach. Widzę, jak łatwo rezygnują ze swoich ciekawych pomysłów, gdyż nie wierzą, że może im się udać. Prawdopodobnie mają złe doświadczenia albo niski próg tolerancji ryzyka i niepewności. Możliwe, że jest to strach przed porażką, a w konsekwencji przed ludzką krytyką.

A jak powinien w życiu funkcjonować dobry chrześcijanin? Czy prowadząc życie pełne lęku i bojąc się wytknąć nosa poza swoją strefę komfortu można podobać się Bogu? Czy do tego właśnie zachęca nas Jezus na kartach Ewangelii? Myślę, że nie takie przesłanie jest tam zawarte. Jezus ciągle powtarza: Nie lękaj się. Wypłyń na głębię. Nie bój się. Ja będę z tobą. Czy zatem nie powinnam wziąć na poważnie tych zachęt? Czyż dziecko Boże nie powinno czuć się bezpiecznie w każdej sytuacji? To nie Bóg stawia ograniczenia naszej wolności i naszym decyzjom. To my sami siebie ograniczamy idąc za podpowiedziami ojca kłamstwa, który nie chce naszego rozwoju, wzrostu, naszego dobra. To on wprowadzając nas w lęk każe trwać w stagnacji, w tym, co niekoniecznie nam służy, a do czego się przyzwyczailiśmy.

Najważniejszą zmianą, jaką powinniśmy wprowadzać permanentnie w naszym życiu jest nawracanie się do Boga, porzucanie starych, złych nawyków i wchodzenie na drogę wiodącą ku zbawieniu. Czy nie trzeba do tego odwagi? Oczywiście, jak najbardziej. Czy nie jest to dla nas, słabych ludzi zbyt trudne? Ależ tak, jest. Cóż zatem począć? Czytać Pismo Święte. Uczyć się na pamięć jego wersetów. Przywoływać je w każdej trudnej chwili. Powtarzać, że wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, Jezusie Chrystusie. Pamiętać, że wiele spraw, po ludzku patrząc, jest niemożliwych do wykonania, ale u Boga nie ma nic niemożliwego. Przypominać sobie słowa Jezusa zachęcające nas do działania, do wychodzenia do ludzi: „Idźcie i głoście.” On nas umacnia swoją obietnicą, że będzie z nami przez cały czas, będzie nam towarzyszył aż do skończenia świata.

Czasami Bóg sam niejako wymusza na nas wprowadzenie zmian. Czyni to poprzez ludzi albo zmieniające się okoliczności. On widzi, że nie powinniśmy dłużej tkwić w starym, a skoro my sami nie dostrzegamy konieczności zmian lub nie mamy wystarczająco dużo odwagi, bierze sprawy w swoje ręce i stosuje wobec nas środki wychowawcze. Może to być nagła utrata czegoś lub kogoś, może to być też zapadnięcie na zdrowiu lub komplikująca się sytuacja rodzinna, towarzyska czy materialna. Często gotowi jesteśmy wtedy oskarżać Boga, że nie interesuje się nami, pozostawia nas samych z naszymi problemami, ale to nieprawda. Bóg zawsze chce dla nas tylko tego, co jest najlepsze, co w danej sytuacji najbardziej służy naszemu zbawieniu. Pamiętajmy zatem w każdych okolicznościach o tym, co ostatnio stało się dość popularnym sloganem wypisywanym na koszulkach, kubkach czy innych gadżetach, że Bóg jest dobry – cały czas. I nie dajmy sobie wmówić, że nie damy rady, nie potrafimy, że nam się nie uda. Zmieniajmy odważnie siebie, zmieniajmy świat dokoła nas.

Opublikowany przez Alina Talewska

Żona, matka dwóch dorosłych córek, nauczycielka języka angielskiego i niemieckiego, związana ze wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym, żyjąca na co dzień duchowością ignacjańską oraz Słowem Bożym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *